Co drugi dorosły Amerykanin znajduje się w bazie rozpoznawania twarzy

Jak wynika z nowej kompleksowej analizy, połowa wszystkich dorosłych Amerykanów znajduje się już w jakiejś sieci rozpoznawania twarzy dostępnej dla organów ścigania.

W rezultacie prowadzonych od ponad roku badań przez Ośrodek Prawa ds. Prywatności i Technologii w Georgetown, częściowo w oparciu o ustawę o wolności informacji i wnioski skierowane do 106 organów ścigania, okazało się, że zasady wykorzystania przez amerykańską policję technologii rozpoznawania twarzy są rozproszone i tworzą prawny galimatias.

„Po przyjrzeniu się temu, co ustaliliśmy, okazało się, że brak jest jakichkolwiek przepisów kompleksowo regulujących technologię rozpoznawania twarzy, a tak naprawdę brak jest również przykładów w orzecznictwie” – oświadczyła reporterom strony Vocativ.com Clare Garvie, współpracowniczka Ośrodka Prawa ds. Prywatności i Technologii. – „Jesteśmy więc w sytuacji, w której z konieczności musimy liczyć na dobrą wolę agencji w zakresie ograniczania wykorzystywania tej technologii. Okazało się przy tym, że nie każdy system jest na dłuższą metę objęty regułami określającymi jego stosowanie”.

To, że tak wielu dorosłych Amerykanów znalazło się w co najmniej jednej bazie danych rozpoznawania twarzy, wynika w dużej mierze z tego, że Wydziały Pojazdów Mechanicznych co najmniej 26 stanów dzielą się swoimi bazami danych z FBI, policją stanową lub innymi organami ścigania.

„Te systemy są wykorzystywane w stosunku do praworządnych Amerykanów, w większości przypadków bez ich wiedzy i zgody” – oświadczyła Garvie.

Źródło: http://www.vocativ.com/368572/facial-recognition-databases/

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *